Nie wiesz, czy to intuicja czy lęk?
Sprawdź, jak odróżnić wewnętrzny głos
od reakcji układu nerwowego po trudnych doświadczeniach.
Po trudnych doświadczeniach bardzo trudno ufać sobie.
Zwłaszcza w relacjach.
Kiedy poznajesz kogoś nowego albo stajesz przed ważną decyzją, ciało reaguje niemal natychmiast:
ścisk w żołądku,
napięcie w klatce piersiowej,
gonitwa myśli.
I wtedy pojawia się pytanie:
„Czy to intuicja mnie ostrzega… czy po prostu lęk z przeszłości?”
Wiele kobiet po traumatycznych relacjach traci kontakt z własnym wewnętrznym kompasem.
Bo przez lata były uczone, żeby bardziej ufać innym niż sobie.
Analizować cudze emocje.
Dostosowywać się.
Kwestionować własne odczucia.
Dlatego później bardzo trudno odróżnić realny sygnał od uruchomionego lęku.
Jak działa lęk po trudnych doświadczeniach?
Kiedy przez długi czas żyjesz w napięciu, układ nerwowy zaczyna funkcjonować w trybie alarmowym.
Organizm stale skanuje otoczenie w poszukiwaniu zagrożenia.
I wtedy nawet neutralne sytuacje mogą uruchamiać silne reakcje:
ktoś dłużej nie odpisuje
partner jest bardziej wycofany
pojawia się konflikt
trzeba podjąć ważną decyzję
A ciało od razu reaguje, jakby miało wydarzyć się coś złego.
To nie jest „przewrażliwienie”.
To organizm, który nauczył się, że musi być czujny, żeby przetrwać.
Jak odróżnić intuicję od lęku?
To jedno z najważniejszych pytań w procesie zdrowienia.
Bo intuicja i lęk mogą być odczuwane bardzo podobnie.
Ale zwykle różni je jakość.
Lęk
Lęk jest głośny.
Tworzy scenariusze.
Próbuje przewidzieć wszystko.
Wciąga Cię w analizowanie.
W ciele często pojawia się:
napięcie
przyspieszony oddech
ścisk w brzuchu
poczucie presji
Lęk chce natychmiastowej kontroli.
Intuicja
Intuicja działa inaczej.
Jest spokojniejsza.
Cichsza.
Bardziej konkretna.
To często krótkie:
„tak”
albo
„nie”
bez potrzeby tłumaczenia wszystkiego godzinami.
Intuicja nie krzyczy.
Ona daje sygnał i zostawia przestrzeń.
Dlaczego po traumie trudno ufać intuicji?
Bo wiele osób po trudnych relacjach przestało ufać własnemu ciału.
Jeśli przez lata słyszałaś:
„przesadzasz”
„źle to odebrałaś”
„jesteś zbyt wrażliwa”
to bardzo możliwe, że zaczęłaś podważać własne odczucia.
I wtedy każdy sygnał z ciała staje się podejrzany.
W pracy systemowej często widzę, że powrót do siebie zaczyna się właśnie tutaj:
od odzyskania prawa do własnego odczuwania.
Jak wrócić do kontaktu ze sobą?
Nie zaczynaj od wielkich decyzji.
Zacznij od małych rzeczy.
Pytaj siebie:
Czy naprawdę mam ochotę tam iść?
Czy moje ciało czuje spokój przy tej osobie?
Czy po tym spotkaniu jestem bardziej rozluźniona… czy bardziej spięta?
To właśnie w codziennych momentach odbudowuje się zaufanie do siebie.
I powoli pojawia się coś, czego wiele kobiet wcześniej nie znało:
wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa.
Nie oparte na kontroli innych.
Tylko na kontakcie ze sobą.

Bycie dzieckiem w dzieciństwie nie było dane każdemu.
Ja nauczyłam się być dorosła już jako siedmiolatka.
Dziś pomagam kobietom zdejmować zbroje, które kiedyś pomagały im przetrwać - ale dziś nie pozwalają naprawdę żyć.
Ebooki do pobrania

z której pochodzę

Trauma nie zawsze
zostawia siniaki.
Czasem zostawia kobietę,
która całe życie musi być silna.
Tworzę przestrzeń dla kobiet gotowych wrócić do siebie.
„Cisza, z której pochodzę” to historia o wychodzeniu z trybu przetrwania i wracaniu do siebie.